Po nocnych wichurach pracowicie zaczął się dzisiejszy poranek. W ciągu kilku godzin wyjeżdżaliśmy trzy razy do powalonych drzew. Pierwszy wyjazd na ul. Spacerową, drugi do Krzywólki a ostatni na Kol. Przerośl. | ![]() |
Po nocnych wichurach pracowicie zaczął się dzisiejszy poranek. W ciągu kilku godzin wyjeżdżaliśmy trzy razy do powalonych drzew. Pierwszy wyjazd na ul. Spacerową, drugi do Krzywólki a ostatni na Kol. Przerośl. | ![]() |